środa, 2 grudnia 2015

Siostra mojej siostry - Izabella Frączyk

Siostra mojej siostry to przyjemna książka o tym, jak jeden dzień może zmienić całe życie.

Hanka i Kaja. 

Jedna to biedne dziewczę z końca świata, żyjące w małej wiosce i wychowujące się bez ojca. Druga to nadęta, pewna siebie panienka ze światka, z wielkiego miasta.
Choć nie mają na to ochoty - muszą się dogadać.

Pewnego pięknego dnia ich życie rozpada się bowiem na kawałki, a żyjące po swojemu dziewczyny dowiadują się, że są przyrodnimi siostrami. Hanka nie chce w swoim spokojnym życiu Kai. Kaja nie chce w swoim wielkim świecie siostry z prowincji.

Dziewczyny muszą się jednak porozumieć, upiera się przy tym babcia Kai, która jest przecudowną osóbką. Twierdzi, że skoro są siostrami, mimo że tak różne i z takim charakterkiem - mają tego samego ojca i obowiązek żeby się poznać i polubić. Mimo tego, że starają się - każda na swój sposób - to w książce spotkamy kilka zgrzytów między nimi, kilka śmiesznych sytuacji i zderzeń "dobrej" Hanki ze "złą" Kają.

Hanka ryzykuje, porzuca życie w Bieszczadach i przyjeżdża do Warszawy, gdzie siostra ją zatrudnia do pomocy w domu. Pewnego dnia Kaja, pożeraczka męskich ser zaprasza do siebie Huberta, ojca dwójki urwisów na którego jej siostra wpada iii... Doczytajcie ;) Dorzucę jedynie cytat:

- Wczoraj dałeś mi niebo na tacy, a dziś rąbnąłeś mnie tą tacą w łeb ! –

Książka jest pełna zwrotów akcji, pisana bardzo lekkim językiem. Przyjemne w odbiorze opisy, zabawne dialogi i nutka tajemnicy sprzyjają szybkiemu czytaniu i temu, że czytelnik nie ma czasu na nudę. No i ta okładka!!! Czyż nie jest piękna? :)

Jest to kolejna książka, którą polecam na aktualną pogodę, do ciepłego koca i ciepłej herbaty. Ostatnio sięgam właśnie po takie historie. Czyżby jesień tak na mnie działała?

niedziela, 29 listopada 2015

BookAThon Polska - Edycja Zima 2015

Już za chwilę, już za moment... :)


BookAThon Polska - Edycja Zima 2015. W dniach 30 listopada - 6 grudnia 2015 czytamy książki pasujące do wyzwań postawionych przez Anitę i Ewelinę

Moje plany: 

Poniedziałek, 30.11.2015
Książka z czymś czerwonym na okładce
"Wszystko o czym marzysz" Mike Greenberg

Wtorek, 01.12.2015
Przeczytaj książkę z listy 100 tytułów BBC
"Małe kobietki" Louisa May Alcoff (audiobook)

Środa, 02.12.2015
Szkolna lektura, której nie przeczytałeś
"Dobra Pani" Eliza Orzeszkowa

Czwartek, 03.12.2015
Tytuł, który zdobył nagrodę literacką
"Światło, którego nie widać" Anthony Doerr

Piątek, 04.12.2015
Przeczytaj książkę, którą wybrała dla ciebie inna osoba
"Delirium" Lauren Oliver

Sobota, 05.12.2015
Przeczytaj książkę polskiego autora
"Dieta (nie) życia" Karolina Otwinowska, Agnieszka Mazur

Niedziela, 06.12.2015
Przeczytaj w czasie BookAThonu co najmniej 1500 stron

Poniedziałek, 07.12.2015 
Dzień podsumowań! 

Powodzenia tym, którzy biorą udział, a osoby które o BookAThonie nie miały pojęcia zachęcam do dołączenia. BookAThon to świetna zabawa! :) 

piątek, 27 listopada 2015

Mara Dyer, czyli Tajemnica, Przemiana i Zemsta.


Książki Michelle Hodkin, to nie do końca literatura, którą czytam. Z półki w bibliotece krzyczały jednak do mnie okładki i porwałam je do domu. Zapraszam na krótki przegląd każdej z części.

Tajemnica, to pierwszy tom cyklu o Marze Dyer. Dziewczyna wiedzie normalne życie, ma przyjaciół, chodzi do szkoły - jak każda nastolatka w jej wieku. Wszystko zmienia się, kiedy w niewyjaśnionych okolicznościach, w szpitalu psychiatrycznym ginie troje przyjaciół Mary, w tym jej chłopak. Mara czuje się odpowiedzialna za ich śmierć. Kiedy budzi się ze śpiączki twierdzi, że ta śmierć została przepowiedziana. Nikt jednak nie chce uwierzyć w te paranormalne bzdury.

"Balansowałam na krawędzi koszmaru i pamięci, niezdolna rozstrzygnąć, co jest czym."

Mara odnajduje sprzymierzeńca w Noahu - aroganckim, skrywającym własny sekret. Książka to właściwie poszukiwanie prawdy o bohaterach. Kim są, skąd się wzięli, co się z nimi dzieje. Bo do normalnych nastolatków im daleko. To pewne. 

Drugi tom, Przemiana, zaskoczył mnie już od pierwszych stron i zachęcił do dalszego czytania. 

"Każdy z nas jest trochę szalony. Jedyna różnica pomiędzy nami jest taka, że oni lepiej się maskują."

W drugiej części książki Mara ponownie budzi się w szpitalu. Schematycznie? Nie do końca. Tym razem jest to szpital psychiatryczny. Dziewczyna jest pewna, że widziała swojego byłego chłopaka, Jude'a. Nikt nie chce jej uwierzyć - każdy przecież wie, co się stało i że Jude nie żyje. Na domiar złego wokół Mary za dnia zaczynają się dziać dziwne, trudne do wytłumaczenia rzeczy, w nocy natomiast dziewczyna ma sny. Niesamowite sny. Czuje, jakby scalała się z dziewczynką z przeszłości i przeżywała wszystko razem z nią. Jedyną osobą, która wierzy Marze jest Noah. Ma on jednak swoje doświadczenia ze zjawiskami paranormalnymi, więc jest mu po prostu łatwiej uwierzyć. 

"- Możesz mnie ukąsać w ramach eksperymentu - zaproponował.
-Ciebie też nienawidzę. Zresztą wiesz.

-Jasne, wiem. Zasugerowałem jeszcze rozładowanie napięcia seksem, ale...
-Szkoda, że masz skrupuły - powiedziałam.
- No, teraz już jesteś okrutna.
- Lubię naciskać twoje guziki.
- Lepiej byś się bawiła, gdybyś najpierw je rozpięła.
Rany!"

Żeby jednak nie było całkiem poważnie, w książce pojawiają się też zabawne, czasami lekko sarkastyczne dialogi między bohaterami. Jest to rzeczy, która w tej serii bardzo mnie urzekła. 

Ostatnia, trzecia część trylogii - Zemsta. Przez niektórych określana nudnawą, ale dla mnie rewelacyjna. Jest to książka, która wiele wyjaśnia, ale po przeczytaniu pozostawia pewne pytania, na które odpowiedzi nie ma. Siedzi więc w głowie długi czas i ciągle o sobie przypomina.

W trzeciej części Mara budzi się w sali pełnej luster. Jej mózg krzyczy "uciekaj". Dziewczyna jednak nie jest w stanie się ruszyć, normalnie funkcjonować. Doktor Kells docenia jej inteligencję i zdolności, chce z nich czerpać garściami, dlatego zniewoliła ciało Mary. Daje jej leki, zastrzyki, dręczy psychicznie. 

"Kiedy zło się do Ciebie uśmiecha, odpowiedz mu tym samym."

Mara zawsze była silna, jednak momentami życie rzuca na jej barki zbyt dużo. Nigdy jeszcze nie czuła się tak bezbronna. W poprzednich tomach wystraszona, bojąca się własnego "daru" teraz używa go z premedytacją. 

.
.
.

Co mogę powiedzieć o całej trylogii? Mimo, że książek tego gatunku nie czytam, nie wciągają mnie, kompletnie nie interesują, to te książki przeczytałam w kilka dni. A to chyba o czymś świadczy? Odkładając książkę myślałam co będzie dalej, zastanawiałam się nad nią nawet wykonując jakieś domowe obowiązki. I wciąż do niej wracałam, chociażby po kilka kolejnych zdań. 
Gorąco wszystkim polecam serię o Marze Dyer. Znajdziecie tu trochę romansu, trochę rodzinnego życia, zdolności nadprzyrodzonych, prawdziwą przyjaźń i bardzo ciekawą zagadkę do wyjaśnienia, a książka z pewnością utkwi wam w pamięci :) 

piątek, 23 października 2015

Kiedy zapomnisz - Jennie Shortridge

Zapewne nie jeden raz, jak każda kobieta, wyobrażałaś sobie jak pięknie układa się Twoje życie. Masz przystojnego narzeczonego, wspólny dom i plany. Wasze wesele coraz bliżej, dopinacie wszystko na ostatni guzik. Goście potwierdzili swoje przybycie, suknia i garnitur czekają na swój wielki dzień. Nie ma w tej bajce miejsca na niepowodzenie prawda? A jednak. Pewnego dnia znajdują Cię, stojącą po kostki w lodowatej wodzie Zatoki San Francisco. Co tam robisz? Jakim cudem znalazłaś się tyle kilometrów od domu? Skąd wszystkie siniaki, zadrapania? Tego nie wiesz. Jedyne co odczuwasz, to wielka pustka i całkowita amnezja. Nie wiesz kim jesteś, skąd jesteś ani co się z Tobą działo.

Kiedy zapomnisz, to historia Lucy, bardzo szczęśliwej dziewczyny, w której życiu wydarzyło się coś, co spowodowało całkowitą utratę pamięci. Nie wie kim jest, skąd pochodzi, nie pamięta swojej rodziny, narzeczonego, o planowanym miesiącami ślubie nie wspominając. Na brzegu Zatoki San Francisco odnajdują ją surferzy. Lucy najpierw trafia do szpitala, później na oddział zamknięty szpitala psychiatrycznego. Dzięki nagłośnieniu tej sprawy w telewizji zaczynają pojawiać się osoby, które ją znają. Jednak dziewczyna jest przerażona - nie pamięta żadnej z tych osób.

Muszę przyznać, że lubię tego typu książki, lekkie, na jeden, góra dwa wieczory. Nie wymagające dużego skupienia, ponieważ najczęściej czytam w kolejkach, autobusach czy innych środkach transportu. Najbardziej podoba mi się jednak to, że łatwo się wczuć w emocje bohaterów. Pojawia się jednak coraz więcej książek i filmów tego typu, dlatego dla niektórych czytelników może ona być schematyczna i momentami nudnawa. Spotkałam się też z opinią, że jest to książka pozbawiona emocji i napisana dla pieniędzy - nie mogę się z tym zgodzić! Dla mnie cała ta historia, to ogrom emocji. Od szczęścia, spełnienia, po strach, niepewność, walkę o bliską osobę, próbę odbudowania życia.

Jest to książka idealna dla fanów dramatu przeplatanego romansem i tajemnicami. Może być miłym dodatkiem do chłodnych jesiennych wieczorów. Polecam.

środa, 16 września 2015

Plotka, czyli oparte na faktach - Elizabeth Renzetti

Wiem, że opinii nie powinno się zaczynać od krytyki. Ale czy zdarzyło wam się czytać książkę, którą mieliście chęć rzucić w kąt? Nie ważne czy były to pierwsze jej strony, czy któreś z ostatnich? Ja w sierpniu znalazłam taką. A właściwie, to w lipcu, jednak jej doczytanie zajęło mi bardzo dużo czasu.



Plotka, czyli oparte na faktach, to historia Augusty Price, byłej aktorki, znanej z oper mydlanych i serialu, w którym zagrała aktorkę mającą problemy z alkoholem. W życiu, niewiele różni się od granych przez siebie bohaterów. Jest skandalistką, alkoholiczką, która dzień zaczyna od kropli alkoholu, lub - bądźmy szczerzy - butelki. Napisała również książkę - autobiografię. Nie zawarła w niej jednak całego swojego życia, niektóre historie urywają się w połowie, inne są tylko wspomniane i nie rozwinięte, a o części sytuacji Augusta w ogóle nie wspomina. W jej życiu był jednak mężczyzna, o którym nie zamieściła nawet słowa w książce, a który sam jest na etapie pisania autobiografii. Augusta bojąc się o swoją karierę i wizerunek postanawia go odnaleźć i zniszczyć jego dzieło. Towarzyszy jej Frances, była dziennikarka, którą z powodu redukcji etatów wyrzucono z wydawnictwa. Młoda kobieta nie spodziewa się jednak, jak trudną osobą okaże się Augusta, ani tego, jak wiele problemów sprawi. Tym bardziej nie spodziewa się odnaleźć i poznać syna skandalistki, którego porzuciła ze względu na karierę.

Wielokrotnie podczas czytania gubiłam się w historii, wracałam do początku akapitu czy strony próbując zrozumieć o czym w ogóle jest mowa i kto w tym momencie opowiada historię. Nie wiem, może to po prostu nie mój typ literatury, ponieważ czytałam o tej książce kilka pozytywnych opinii. Miła się tutaj kryć prawda o świecie i ludziach przekazana w zabawny sposób, mądrości życiowe i wartka akcja. Ja tego w książce nie odnalazłam i zawiodłam się bardzo. Zmęczyłam jednak książkę czytając po kilka stron i z pewnością do niej nie wrócę.

czwartek, 10 września 2015

Brudny dotyk - Monika Mularczyk

Wyobraź sobie, jak wyglądałoby Twoje dorosłe życie, gdybyś większość dzieciństwa spędziła w domu dziecka. Z pozoru nie najgorzej, w końcu już tam nie mieszkasz. Ponad to z czasów bidula pozostała piękna przyjaźń z dwoma mężczyznami z którymi prowadzisz dobrze prosperującą firmę. Ale co się stanie z Twoim dorosłym życiem jeśli dodasz do tego molestowanie seksualne w domu rodzinnym, a później w domu dziecka i wstręt do bliskości po wyjściu z niego? Twoje życie już nie jest tak kolorowe prawda?


Brudny dotyk, to historia Niny, która została przez dwóch chłopców, Jacka Zelmana i Marka Święcickiego wyrwana ze strasznej rzeczywistości. Trójka przyjaciół uciekła z domu dziecka, w którym Nina była molestowana. Razem rozpoczynają nowe życie, pomagają sobie. Po latach, kiedy prowadzą dobrze prosperującą firmę, zdarza się tragedia. Mężczyźni giną w górskim wypadku, a Nina, z pozoru dorosła kobieta pozostaje sama na świecie. Na jej drodze staje dwóch mężczyzn - Wiktor i Adam. Wiktor to mężczyzna dotknięty przez życie. Wycofany, milczący, chwilami agresywny. Nina dostrzega w nim jednak drugą naturę, troszczył się bowiem o nią, pielęgnował, gdy uratował ją w górach. Adam, to elegancki mężczyzna z miasta, kolega z pracy, zakochany po uszy w Ninie, nie zna jednak jej przeszłości, przez co za bardzo nalega na to aby się do kobiety zbliżyć. Spłoszona Nina ucieka od niego do Wiktora, w góry, gdzie "wspólnie się leczą", poznając swoje niedoskonałości. Oboje boją się tak samo, dlatego wspólnie próbują pokonywać własne demony. Czy im się uda? Tego możecie dowiedzieć się, sięgając po książkę. Z pewnością nie będzie łatwo, a na ich drodze pojawi się wiele przeszkód.

Szczerze mówiąc, po książce spodziewałam się czegoś innego. Przeszłość Niny jest opisana w dosyć pobieżny sposób, a sama książka to bardziej wewnętrzne przeżycia dorosłej, przerażonej życiem kobiety. Jest to jednak historia o poszukiwaniu własnego "ja", szczęścia, miłości. Z pewnością wieloma osobami wstrząśnie. Ja po przeczytaniu, że "powieść powstała na podstawie raportu dla Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Opowiada o tragicznej sytuacji molestowanych dzieci w polskich domach dziecka" spodziewałam się większej ilości odniesień do tego tematu. Książkę zaliczam jednak do tych "dobrych". 

środa, 5 sierpnia 2015

Z tobą lub bez ciebie

"Kobiety mogą sądzić, że panuje równouprawnienie, ale jedyne, co możemy, to kląć, upijać się do nieprzytomności, uprawiać seks z byle kim, pracować od świtu do nocy za małe pieniądze i rodzić dzieci poczęte ze spermy dowolnego dawcy."


Wyobraź sobie, że z partnerem od wielu lat staracie się o dziecko. Pilnujecie terminów, korzystacie z pomocy kliniki. Po kolejnej nieudanej próbie wracasz do domu, a on, potencjalny ojciec twojego największego marzenia, partner i przyjaciel mówi wam, że potrzebuje czasu. Że ma dosyć Ciebie, starań, że sam już nie wie czy tego właśnie chce, nie wie jak ma wyglądać jego życie. Co zrobicie w takiej sytuacji? Poddacie się? Dacie czas partnerowi? A co jeśli okaże się, że za jego potrzebą zdystansowania się i odpoczynku kryje się inna kobieta?




Lyssa, kobieta która obsesyjne pragnie dziecka, zostaje porzucona przez wieloletniego partnera. Początkowo załamuje się i nie wie, co zrobić z życiem. Z czasem jednak dociera do niej, że najwyższy czas na zmiany. Kobieta postanawia zrobić coś całkowicie szalonego, coś na co nigdy by się nie odważyła. Tym sposobem bukuje miejsce w grupie, która wybiera się na wyprawę trekingową do Nepalu. Lyssa zaskakuje sama siebie, a podczas wyprawy, u podnóża gór, nawiązuje gorący romans. 

Muszę przyznać, że nie wymagałam zbyt wiele od tej książki. Jest to lekka lektura, akurat na wakacyjne wyjazdy. Jest to opowieść o codziennych problemach, o życiu zwyczajnej kobiety z którą każda z was może się utożsamić. 

Jestem pełna podziwu, jeśli chodzi o fabułę. Nie jedna z nas nie jest w stanie się wyrwać się na jeden dzień od codziennych obowiązków, rodziny. Lyssa rzuciła wszystko i zaczęła życie od nowa. 

Jeśli lubicie lekkie książki o perypetiach młodych ludzi, szukaniu siebie i przezwyciężaniu ograniczeń, to zdecydowanie książka dla was. 

tytuł: Z Tobą lub bez Ciebie
autor: Carole Matthews
tytuł oryginału: With or without you
data wydania: 6 kwietnia 2011
ISBN: 978-83-931226-4-6
liczba stron: 384

sobota, 25 lipca 2015

W siódmym niebie

"Pełna humoru powieść o miłości, przyjaźni i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie."

Wyobraź sobie, że jesteś asystentką lotu. Stewardessą. Odwołują Twój lot. Co robisz? Pewnie wracasz w podskokach do domu chcąc zrobić niespodziankę ukochanemu. Może nawet, tak jak Hailey, w drodze do sypialni zrzucasz z siebie ubrania? Cóż… Większość z was pewnie tak by zrobiła, jednak Hailey z pewnością tego nie poleci. Dlaczego? Ponieważ w sypialni, ukochany może was zaskoczyć całkiem inna niespodzianką.




Hailey Lane to dwudziestoośmioletnia asystentka lotu w międzynarodowych liniach lotniczych. Zwiedza, imprezuje na różnych krańcach świata, jednak z pozoru szalone życie zamienia się w całkiem normalne kiedy wraca do domu, w którym czeka na nią partner. Kiedy w dniu jej urodzin zostaje odwołany lot, któremu miała asystować, szczęśliwa wraca do domu. Po wejściu do sypialni czeka ją jednak niespodzianka. Jej partner – w dość jednoznacznej sytuacji. Mało myśląc Hailey łapie cały swój bagaż i wybiega z domu. Dokąd zamierza pójść? Tego właściwie nie zaplanowała.

Z dnia na dzień kobieta pogrąża się w większej rozpaczy, rezygnuje z lotów tłumacząc się chorobą a jej dotychczasowe życie zmienia się w wegetację. Ma jednak przyjaciół, od których nie tak łatwo się uwolnić. Stawiają oni Hailey na nogi, a ta wraca do pracy i postanawia korzystać z wszystkich uroków jakie zapewnia jej zawód stewardessy. Podróżuje do Nowego Jorku, Paryża, Puerto Rico, Grecji. Nie sama oczywiście. Na każdym postoju czeka ją zimne mojito i gorący mężczyźni.

Bohaterka jaką wykreowała Noel, to barwna i zabawna postać. Mimo nieszczęść, które ją spotykają, z pomocą przyjaciół odnajduje pozytywy w swoim życiu i korzysta z niego do granic możliwości. Bawi się, podrywa, jest podrywana, jednak w głębi serca czuje, że gdzieś tam w świecie kończy się jej droga i czeka na nią ten jedyny. Czy go odnajdzie? Tego dowiedzcie się sami. Ja mogę was jedynie zapewnić, że spotka ją kilka przygód zanim dowie się co zrobić ze swoim życiem.

Książkę gorąco polecam – szczególnie kobietom. Jest to niezła, lekka lektura, idealna do torebki i czytania w wolnej chwili. Ostrzegam jednak, że czasami ludzie się mogą dziwnie patrzeć – kiedy nie będziecie mogli się powstrzymać od uśmiechu :)

tytuł: W siódmym niebie
autor: Alyson Noel
tłumaczenie: Ewa Penksyk-Kluczkowska
tytuł oryginału: Fly me to the moon
data wydania: 2006
ISBN: 9788324579044
liczba stron: 384

wtorek, 21 lipca 2015

Listy z wyspy zwanej Niebem

Listy z wyspy zwanej Niebem, to książka, która do mojego domu trafiła całkiem przypadkowo. Tak, jak David trafił przypadkiem do życia Elspeth. I przypadkiem przewrócił je do góry nogami. 

"Historia miłości, która łączy dwa kontynenty, dwie wojny światowe i dwa pokolenia kobiet, dowodzi mocy słowa pisanego i siły nadziei potężniejszej niż czas i wszelkie przeciwności."   

Wyobraź sobie, że mieszkasz na małej wysepce, której nigdy nie opuściłaś. Jesteś żoną rybaka, jednak strasznie boisz się wody. Czym będziesz się zajmować? Będziesz uczyć? Czytać? A może pisać, tak jak Elspeth? Co zrobisz jeśli pewnego dnia do twoich drzwi zapuka listonosz z wiadomością od wielbiciela? Rzucisz wszystko, pokonasz strach i ruszysz ku przygodzie? Czy może zapomnisz o całej sprawie i będziesz wieść swoje małomiasteczkowe życie? 


Jaki przypadek sprawił, że książka do mnie trafiła? A no taki, że mam w zwyczaju przekartkowanie książki, czy to w księgarni, czy bibliotece. Listy z wyspy zwanej Niebem zaskoczyły mnie tym, że są pisane w formie listów, nie zastanawiając się długo postanowiłam posmakować tej formy tekstu. 

Mamy rok 1912. Elpeth Dunn, żona rybaka, poetka, panicznie bojąca się wody otrzymuje od wielbiciela list. Nie spodziewa się, że list ten zmieni jej życie. David, młody student z Ameryki nie spodziewa się, że kiedykolwiek otrzyma odpowiedź. Jakież jest więc ich zdziwienie, gdy z każdym kolejnym listem poznają się coraz lepiej, a z całkowicie obcych ludzi przeobrażają się w najlepszych przyjaciół! Kiedy jednak w Europie wybucha wojna David zgłasza się na front, a Elspeth czeka na list z wyrokiem: przeżył lub zginął. 

Mamy rok 1940. Córka Elspeth, Margaret, darzy szczerą miłością pilota RAF-u. Matka ostrzega ją jednak przed wojenną miłością. Kiedy domem kobiet wstrząsają wybuchy bomb, ze skrytki w ścianie wysypują się listy. Margaret chwyta jeden z nich, a jej matka znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Dziewczyna ma więc jeden jedyny trop mogący ją doprowadzić do matki - list od Davida, człowieka o którym Elspeth nigdy nie wspominała. 

Książka napisana jest w bardzo ciekawej formie, listy dają możliwość wczucia się w bohaterów, zżycia się z nimi, zrozumienia ich. Korespondencja między Elspeth i Davidem daje również możliwość poznania współczesnych realiów, momentami wydawała mi się jednak zbyt patetyczna, wymuszona. Muszę jednak przyznać, że losy bohaterów trzymają czytelnika w napięciu, a książkę czyta się dość szybko. A samo zakończenie? Lepszego wyjaśnienia zagadek nie mogłam sobie wyobrazić. 


tytuł: Listy z wyspy zwanej Niebem
autor: Jessica Brockmole
tłumaczenie: Agata Kowalczyk
tytuł oryginału: Letters from Skye
data wydania: 8 października 2013
ISBN: 9788324146239
liczba stron: 336

środa, 1 lipca 2015

Bookathon Podsumowanie

Bookathon Polska - u mnie maraton rozpoczął się wariacko, ponieważ zapomniałam, że zaczyna się w niedzielę, a jak już popołudniem mi się przypomniało, to nie było mnie w domu i nie miałam żadnej książki ze sobą :D

Day 1: Niedziela, 21.06.2015
"Dokończ książkę, której nie skończyłeś" - Linda Castillo "Przysięga milczenia" - stron 400

Książka, do której kompletnie nie byłam przekonana. Niby gatunek który lubię, kryminał, ale jest to opowieść o Amiszach. A tych z kolei kojarzę z życiem tak nudnym jak flaki z olejem. Więc co może być ekscytującego w takiej książce? Wiele rzeczy! Zwłoki znalezione na poboczu drogi, nieznana dziewczyna zamordowana w zamkniętej amiszowskiej społeczności, sąsiadujący ze sobą Amisze i Anglicy, którzy nie do końca żyją ze sobą w zgodzie. Policjantka, która jest między nimi mostem, bo należy do obu społeczności. Seryjny morderca, który powraca. A może jednak jego naśladowca? Na prawdę niezła książka. Gdyby nie wyzwanie, pewnie bym jej nie dokończyła, teraz wiem, że miałabym czego żałować!



Day 2: 22.06.2015
"Przeczytaj książkę, która czeka na Ciebie już kilka lat" - Emilio Calderón "Mapa Stworzyciela" - stron 304

Pamiętam jak dziś, dzień w którym ją kupiłam. Mglisty poranek, księgarnia w drodze do LO. A było to jakieś 5 lat temu. Mój B. przeczytał ją i zachwalał wieki temu, a ja skrzętnie przechowywałam ją na półce. Kiedy zobaczyłam wyzwanie dnia drugiego, od razu o niej pomyślałam. Jest to historia bibliotekarki i studenta architektury, którzy wyceniając wspólnie książki natrafiają na mapę, która ma pomóc Hitlerowi w dojściu do władzy na świecie. Czytając opis na okładce spodziewałam się intryg, wielu wątków. Dostałam całkiem fajną lekcję historii przekazaną w ciekawy i przystępny sposób. Jest to obyczajówka, trochę historii i szpiegostwa. Miałam większe oczekiwania, jednak zaliczam książkę do tych niezłych. Takie 6/10.


A teraz jest już po północy, więc czas na sen. Jutrzejszy temat to: "Przeczytaj książkę z gatunku, po który najrzadziej sięgasz" - sięgnę więc po wiersze i opowiadania naszego lokalnego autora, z Koszalina - miasta w którym studiuję i blisko którego mieszkam.

Dobranoc wszystkim! Życzę powodzenia z Waszymi wyzwaniami :)

Day 3: 23.06.2015
"Przeczytaj książkę z gatunku, po który najrzadziej sięgasz" - Jan Kuriata "Świat rzeczy niewidzialnych" - stron 117 + DODATKOWA - Patti Callahan Henry "Marzenia Kate"  - stron 352

Na co dzień nie czytam tego typu literatury. Książka ta to zbiór wierszy i opowiadań napisanych przez lokalnego autora, który pisze o budowaniu narodowej i regionalnej tożsamości na ziemiach, które powróciły do Polski po 1945 roku. No i niestety muszę przyznać, że czyta się ciężko, ale to pewnie dlatego, że nie przepadam za wierszami i nie umiem się skupić kiedy je czytam.








Zmęczona poprzednią lekturą wzięłam z półki książkę, która już jakiś czas na mnie czeka. "Marzenia Kate" to historia 35letniej kobiety, której życie z pozoru jest najlepszym jakie mogła sobie wymarzyć. Dobrze prosperujący butik, kochający chłopak, rodzina. Kobieta kryje jednak tajemnice. 13 lat wcześniej urodziła i oddała do adopcji córkę. Zanim ułoży sobie życie z obecnym partnerem musi stawić czoła duchom przeszłości. Bardzo wzruszająca historia o tym, jak decyzje podjęte w młodości warunkują dalsze życie. 




Day 4: 24.06.2015
"Przeczytaj książkę i obejrzyj jej filmową adaptację" - Matthew Quick "Poradnik pozytywnego myślenia" - stron 380

Film czy książka? Zawsze książka. Kiedy najpierw czytam, a później oglądam, czuję niedosyt. Zawsze brakuje mi jakiegoś szczegółu czy to w fabule czy w kreacji bohaterów. A historia? Pat wraca do rzeczywistości po kilku latach w psychiatryku. Łyka kolorowe pigułki i codziennie ćwiczy, myśląc, że w ten sposób odzyska Nikki, swoją żonę. Na dodatek przyczepia się do niego równie stuknięta Tiffany, kolega Kenny nie daje mu chwili wytchnienia, a ojciec, który najchętniej by go unikał, obwinia za porażki ulubionej drużyny. A jego mama? Ciągle płacze. Historia chwilami poważna, chwilami z humorem, czyta się ją niesamowicie dobrze :) 



Day 5: 25.06.2015
"Bestseller, którego jeszcze nie przeczytałeś" - Allison Pearson "Myślę, że Cię kocham" - stron 448

Historia rozpoczyna się, kiedy Petra była nastolatką. I to było w niej najgorsze, myślałam, że nie przebrnę tak mnie nudziły opisy dziewczyny jako nastolatki. Na szczęście później akcja się troszkę rozkręca. Trzydziestosiedmioletnia Petra wraz z przyjaciółką wyrusza do Vegas, by po 25 latach odebrać swoją nagrodę, spotkanie z młodzieńczą miłością - Davidem Cassidy. Książka nawet przyjemna, pod warunkiem że przebrnie się przez początek. Brakowało mi w niej trochę zwrotów akcji i ogólnie takiej wartkości, bo część książki wlecze się jak flaki z olejem. 




Day 6: 26.06.2015
"Książka, którą wybrała dla Ciebie inna osoba" - Katarzyna Michalak "Nie oddam dzieci" - stron 116, książka nie dokończona.

Książka mocna od pierwszych stron. Walka o dzieci, walka z systemem. Żeby ją poczuć, trzeba ją przeczytać. Ja jeszcze jej nie dokończyłam, dlatego za wiele nie mogę powiedzieć, ale jest to książka z gatunku tych, które pozostają z tyłu głowy i nie chcą wyjść. Ja doczytam na pewno. Was również zachęcam.








ŁĄCZNA LICZBA PRZECZYTANYCH STRON - 2117 ! ! ! :)

Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się, że uda mi się tyle przeczytać tym bardziej, że w międzyczasie było wiele innych zajęć :) Skończyłam też studia licencjackie, teraz czekam na obronę 14 lipca, więc weekend spędziłam u przyjaciółki na "babskim weekendzie" - stąd niedokończona książka i nie napisane podsumowanie :) Co do samego Bookathonu - genialna inicjatywa. Mam nadzieję, że dziewczyny stworzą jeszcze jakieś wyzwanie czy chociaż takie sezonowe bookathony :) A grupa na facebooku dostarczyła wielu fajnych lektur na liście do przeczytania. 

poniedziałek, 11 maja 2015

Lektury do poduszki - kwiecień

autor: Nancy Rossiter
data wydania: 2013
wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 9788324023783
liczba stron: 288

Wyobraź sobie, że jesteś młodą kobietą... To nie takie trudne :) Studiujesz, chodzisz na wszystkie zajęcia. Taka ambitna uczennica. Pod koniec studiów poznajesz swojego promotora - i przepadasz. Przystojny, inteligentny. Ma te same zainteresowania co Ty. Nie pomyślałabyś nawet, że może połączyć was coś więcej. Do czasu, kiedy zaprasza Cię na wspólny wyjazd. A kiedy rodzi się Twoje śliczne dziecko.... Zaczyna się. Kara? Nauczka? Jak byś to nazwała?



"AUTYZM PRZEMAWIA... CZAS GO WYSŁUCHAĆ..."

Callie to samotna, młoda matka. Kiedy jej ojciec zaczyna chorować, kobieta porzuca dotychczasowe życie i wraz z 3letnim synkiem powraca do rodzinnej miejscowości. Henry nie jest jednak zwykłym trzylatkiem. Choruje na autyzm, ma problemy z porozumiewaniem się.

Callie nie przypuszcza nawet, że w życiu może spotkać ją coś dobrego. Szczególnie, kiedy na jej drodze staje człowiek, którego już nigdy nie chciała spotkać. Dodatkową frustrację wywołuje fakt, że Henry nie reaguje na jej prośby, miewa ataki szału i ucieka.

Zrozumieć bez słów to pełna ciepła książka obyczajowa. Temat autyzmu nie jest tutaj nazbyt rozwinięty, jednak postać Henrego jest wykreowana w taki sposób, aby przedstawić jego główne, charakterystyczne cechy. Callie natomiast jest matką, która zagubiona w nowym, ciężkim dla niej świecie uczy się powoli odnajdywać, porozumiewać z własnym dzieckiem.

Polecam gorąco.

autor: Colleen Hoover
data wydania: 2015
wydawnictwo: Otwarte
ISBN: 9788375153309
liczba stron: 355


Wyobraź sobie, że jesteś dzieckiem, takim małym przedszkolakiem. Masz na podwórku przyjaciół, prawda? Bawicie się razem, dzielicie sekretami, macie wspólne pomysły, marzenia, kryjówki. Masz też najlepszego przyjaciela. Spędzasz z nim każdy dzień i bardzo się o niego troszczysz. I nagle ten ktoś znika. A wszyscy na około uważają, że to twoja wina. Że w jakikolwiek sposób mogłeś temu zapobiec, albo pomóc w poszukiwaniach przyjaciela. Problem w tym, że nic nie pamiętasz i nie wiesz co mógłbyś zrobić. Dorastasz, a przyjaciela szukasz na każdej ulicy, każdego miasta jakie odwiedzasz. Aż w końcu jesteś pewien. To ta osoba. Odnalazłeś ją. Okazuje się jednak, że nic się nie zgadza. Imię, nazwisko, historia tej osoby, data urodzenia. Co teraz zrobisz? Odpuścisz czy może przeprowadzisz swoje prywatne śledztwo? 

Losing Hope to jakby Hopeless opowiadane z innej perspektywy. Jest to książka o miłości, ale nie ukazanej w typowo romantyczny sposób. Jest to miłość przyjaciół, rodzeństwa, młodych zakochanych ludzi. Poznajemy różne jej rodzaje, każdy ma jednak w sobie coś wyjątkowego.

Książkę czytało mi się gorzej niż Hopeless, ponieważ cześć historii już znałam. Niemniej jednak warto po nią sięgnąć. Według mnie konieczne jest czytanie w kolejności. 


autor: Karen McQuestion
data wydania: 2012
wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 9788324022854
liczba stron: 384

Wyobraź sobie, że idziesz ulicą i masz przeczucie. Bo miewasz przeczucia, prawda? Wiatr jakby pchał Cię do przodu, myśli gnały w nieznanym kierunku, serce kołatało coraz mocniej, a nogi same Cię niosą. Tylko gdzie zawędrujesz? Trafiasz na spotkanie grupy wsparcia, choć właściwie wsparcia nie potrzebujesz. Siadasz, nie pasujesz do tych ludzi, jednak wiesz, że to właśnie tutaj chciało Cię dziś doprowadzić życie. Poznajesz ludzi, diametralnie różniących się od siebie. I od Ciebie również. A niedługo potem dostajesz szansę, na podróż - przygodę życia i odmienienie losu trzech obcych kobiet. Zaryzykujesz, spakujesz walizkę i pojedziesz w świat?

Droga do domu, to historia czterech kobiet, które przez przypadek odkrywają, jak wiele je łączy.  
Marnie po śmierci partnera straciła możliwość kontaktów z jego synem. Jazzy, młoda i energiczna kobieta nie potrzebuje wielu zachęt. Decyduje się na wielogodzinną podróż, aby Marni mogła zobaczyć pasierba. Dwie kobiety, które do nich dołączają nie zdają sobie nawet sprawy jak wiele dobrego wniesie do ich życia ta podróż. 

Historia niby banalna, jednak czyta się ją rewelacyjnie. Świetnie dobrany język, kreacje bohaterów i przede wszystkim cztery różne, ale cztery charakterne kobiety sprawiają, że strony same uciekają, a po zakończeniu książki chce się więcej i więcej. Początkowo nie byłam przekonana do książki, nie wierzyłam, że może być coś fajnego w opisywaniu czterech kobiet w drodze. Jakże się pomyliłam!!! :)

Wszystkie książki przeczytałam w ramach Maratonu Czytania. Bardzo dobrze dobrałam wtedy lektury. :) Już nie mogę się doczekać letniej edycji maratonu i większej ilości książek pochłoniętych w plenerze. 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Relacja z Maratonu Czytania

Długo zastanawiałam się czy wziąć w ogóle udział w Maratonie Czytanie. Wiedziałam, że nie będę miała za wiele czasu w sobotę bo miałam już plany, czekało mnie trochę pracy na działeczce, kilka rzeczy do ogarnięcia na uczelnię. Ale skoro nawet czytanie w wolnym czasie i kilka stron się liczyło, pomyślałam "A co mi tam! Spróbuję!". :)


10:00
Dzień zaczęłam około 10 rano od ogarniania mieszkanka, jak co sobotę :) Później zrobiłam kilka rzeczy na uczelnię i zabrałam się za czytanie. Około 12:00 zaczęłam czytać Zrozumieć bez słów - od stronki 218. :) Udało mi się książkę dokończyć około 14:30. Zrozumieć bez słów to historia młodej kobiety, u której syna zdiagnozowano autyzm. A więcej opowiem o niej innym razem. Cudowna.



15:00
Zadzwonił mój B., że działeczka mnie wzywa :D No i na prawdę poszłam tam z zamiarem zrobienia czegoś pożytecznego! Ale jak to w życiu bywa.... Porobiłam co nieco, a po ognisku i obiedzie na działce nic już się nie chciało robić :P A że nie zabrałam ze sobą żadnej książki, to odkopałam na telefonie Losing Hope. Dobrze się złożyło, bo z racji że to ebook, nie miałam kiedy się za niego zabrać. I takim sposobem do około godziny 19:00 przeczytałam książkę, której nawet nie miałam w planach. :)




20:00 
To mniej więcej godzina, o której wróciliśmy do domku. Szybka kąpiel i wyjazd do miasta na małą kolacyjkę. A po powrocie "Kac Vegas" na TVN. Mogę milion razy oglądać ten film a i tak będzie mnie śmieszył :D Oczywiście po skończeniu filmu usiadłam znów do książek. Przeczytałam 10 stron The Girl with the Dragon Tattoo, książka po angielsku na wieczór to nie jest jednak dobry pomysł. Zdecydowanie lepiej czyta mi się rano, więcej wtedy rozumiem. Zaczęłam również i dokończyłam książkę Droga do domu. Jest to historia czterech kobiet, które postanawiają razem wyruszyć w podróż do Las Vegas. Kolejna świetna lektura.


2:00
Czas na sen. :) Dłużej bym nie wytrzymała, ostatnie strony doczytywałam już z przymykającymi się oczami. Nie spodziewałam się, że uda mi się tyle czasu poświęcić na czytanie. A jednak, da się. Wystarczy tylko troszeczkę pokombinować. 

Zdjęcia wrzucałam również na insta @karolinabrzezinskaa.

Udało mi się przeczytać 92 strony Zrozumieć bez słów, 199 stron Losing Hope, 10 stron The Girl with the Dragon Tattoo oraz 391 stron książki Droga do domu. 

To dla mnie na prawdę duży sukces. 692 strony przez właściwie 7 godzin i 30 minut. Zazwyczaj czytam stronę na minutę, szczególnie gdy coś mnie rozprasza. Okazało się jednak, że udało mi się troszkę polepszyć czas. Całkiem niezamierzenie, teraz dopiero to zauważyłam.

Akcja jak najbardziej na plus :) W kolejnych edycjach oczywiście też wezmę udział. A tak na koniec - myślę, że sukces zależał od doboru książek. Te, które ja wybrałam idealnie trafiły w mój gust. :)

czwartek, 9 kwietnia 2015

Już nie żyjesz

autor: Peter James
data wydania: 2012
wydawnictwo: Buchmann
ISBN: 9788376702735
liczba stron: 576


Wyobraź sobie, że jesteś na zakupach. Jak wiele kobiet kochasz eleganckie buty, szczególnie te wysokie, seksowne szpilki. Czy jesteś wtedy w sklepie sama? Niee. Jak zawsze, przy każdych zakupach, wokół Ciebie znajdują się kobiety, mężczyźni. A teraz pomyśl, że jedna z tych osób to gwałciciel. A któraś z was, pięknych kobiet kupujących szpilki będzie jego kolejną ofiarą. 





Roy Grace to policjant z powołania. Całe swoje serce wkłada w pomoc obywatelom. W 1997 roku jest jednym ze śledczych zajmujących się serią gwałtów, których dokonał Buciarz. Dlaczego Buciarz? Jego największą fantazją są buty. I właśnie te piękne, markowe szpilki zabiera swoim ofiarom. Nie zostawia śladów. Jest praktycznie nie do wykrycia. Najprawdopodobniej zgwałcił pięć kobiet, a szóstą zabił. Najprawdopodobniej, ponieważ jego ostatnia ofiara Rachel Ryan nigdy nie została odnaleziona. Wielu ze śledczych nie wiązało jej osoby z Buciarzem, jednak Grace był tego pewien. 12 lat później, Roy Grace nadal nie może pogodzić się ze zniknięciem Rachel. Siedząc przy biurku, na dyżurze, zastanawia się czy mógł zrobić coś więcej, aby ją odnaleźć. Nie ma jednak zbyt wiele czasu na rozmyślania, ponieważ otrzymuje telefon, który burzy jego spokojne życie. W mieście zaczyna się kolejna seria gwałtów, łudząco podobna do tych z 1997 roku. Nie wiadomo jednak, czy Buciarz powrócił po 12 latach, czy ktoś dokładnie go naśladuje. 

Książkę z początku czytało mi się ciężko ze względu na narrację prowadzoną z perspektywy kilku bohaterów. Retrospekcje pojawiające się w tekście potęgowały moje uczucie zagubienia. Jednak im dłużej czytałam, tym historia stawała się dla mnie bardziej zrozumiała. Co do rozwikłania zagadki, autor wprowadził kilku bohaterów tak bardzo pasujących profilem do Buciarza, że do końca nie wiedziałam kto jest gwałcicielem. Akcja książki mogłaby być bardziej wartka, bo 576 stron to sporo, a momentami nic się nie dzieje. Nie znajdziemy tutaj przelewu krwi i akcji zapierających dech.

Podsumowując jest to całkiem niezły kryminał, choć miejscami nudnawy. Nie polecam go jednak osobom, które bardzo porusza tematyka gwałtów, gdyż perwersje Buciarza są w książce dość szczegółowo opisane. 

wtorek, 7 kwietnia 2015

Pomóc Jani

autor: Michael Schofield
data wydania: 2013
wydawnictwo: Znak Literanova
ISBN: 9788324023646
liczba stron: 352

Wyobraź sobie, że pragniesz dziecka. 9 miesięcy nosisz w sobie nowe życie, a gdy długo wyczekiwane przychodzi na świat, twoje życie diametralnie się zmienia, a twoje marzenia... Możesz o nich zapomnieć, bo masz w domu małego, nieobliczalnego potwora. 


Michael Schofield w niezwykle otwarty i szczery sposób przedstawia w książce Pomóc Jani losy swojej rodziny. Jani od urodzenia różniła się od rówieśników. Jako dwulatka znała tabliczkę mnożenia i skomplikowane zagadnienia matematyczne, znacznie wcześniej zaczęła mówić - i to nie mówić jak każde normalne dziecko, ale płynnie i poprawnie składniowo. Najdziwniejsze było jednak to, że dziewczynka zatracała się w swoim świecie, nie chciała wchodzić w interakcje z innymi dziećmi, natomiast wyimaginowany świat jaki stworzyła składał się z wielu drobnych szczegółów. Gdy dorośli czy inne dzieci mówiły Jani, że ten świat to jej wymysł, dziewczynka wpadała w furię. Rodzice szukali pomocy u psychologa, prawdziwy dramat rodziny Schofield zaczął się jednak, kiedy na świat przyszedł Bodhi, młodszy braciszek Jani. Dziewczynka często skradała się do niego. Moglibyście pomyśleć, że robiła to z miłości, bo chciała się z nim pobawić, ale w jakim celu na prawdę to robiła? Chciała własnego brata zabić, udusić. Twierdziła że musi to zrobić. Czterolatka stała się na tyle agresywna, że nie mogła zostać z bratem nawet jeśli w pobliżu było jedno z rodziców. Psychiatrzy, u których rodzina szukała pomocy nie chcieli dostrzec problemu, bagatelizowali sprawę. Twiedzili, że w ośrodku Jani jest spokojna, nie brali pod uwagę faktu, że jest na najsilniejszych z możliwych leków, a w pobliżu nie ma Bodhiego. Po wyjściu ze szpitala sytuacja powtarzała się, dziewczynka terroryzowała rodzinę, a Michael i jego żona musieli syna chronić własnym ciałem przed atakami Jani. Po długim okresie starania udało im się dostać do ośrodka, w którym młoda lekarka odważyła się postawić diagnozę. Jaką? Pewnie większość z was już wie. A jeśli nie wiecie - przeczytajcie. 

Książka niesamowicie poruszająca. Jest to historia prawdziwa, którą spisał ojciec Jani. Możecie obejrzeć ich odwiedziny u Ophry, poniżej linki do youtube (pierwsza część jest już niedostępna).






Oraz dalsze losy Jani:











Czytaliście? A może znacie książki o podobnej tematyce?